Valley of the Sun – Old Gods

Lip - 20 2019 | By

Tegoroczny album Valley of the Sun umiejętnie wykorzystuje nostalgię za cięższym rockiem lat dziewięćdziesiątych. Krążek zabiera słuchacza na dobrze znaną pustynię, gdzie pobrzmiewa KyussFu Manchu. Potrafi jednocześnie schłodzić ulewą prosto z deszczowego Seattle uderzając energią zarezerwowaną dla Alice in Chains czy też Soundgarden. Grupa z Ohio brzmi przy tym zaskakująco świeżo – nie ma tu miejsca wyłącznie na sentymentalne wycieczki w przeszłość. Jesteśmy tu i teraz, a przed nami gra jedna z ciekawszych załóg na stoner rockowej scenie.

Old Gods to w swojej ograniczonej, rockowej formule bardzo zróżnicowana płyta. Mamy powolne, psychodeliczne utwory, takie jak Into the Abyss, Dreams of Sand czy też nagranie tytułowe. Kontrastują z nimi krótkie i szybkie strzały w postaci All We Are, Dim Vision albo Firewalker. Dodatkowo zespół pomyślał o różnorodnych interludiach. Urozmaicenie wprowadza nawet sposób śpiewania Ryana Ferriera odnajdującego się zarówno w wysokich, agresywnych rejestrach, jak i niskich, jakby znużonych partiach. Te zabiegi powodują, że w ciągu blisko 42 minut materiału nie będziemy się ani przez chwilę nudzić.

W porównaniu z Volume Rock sprzed trzech lat Old Gods eksploruje bardziej psychodeliczny odcień muzyki Valley of the Sun uderzając w klimaty wyznaczone przez utwory I Breathe the Earth oraz Speaketh of the Shaman z poprzedniego krążka. Halucynogennym odjazdom towarzyszą mistyczne inspiracje widoczne na okładce, w tytułach i tekstach utworów. Potęga riffu nie poszła jednak w odstawkę – wystarczy posłuchać agresywnego Firewalker by się o tym przekonać (szkoda tylko, że to wyjątkowo krótka kompozycja). Brzmienie muzyki zespołu jest przy tym stonowane – nie napotkamy tu piekielnie ciężkich riffów czy przesterowanego basu charakterystycznego dla wielu przedstawicieli stonerowej sceny. Rockową motorykę nadaje za to mocna perkusja Aarona Boyera.

Należy pochwalić formację za umiejętność pisania chwytliwych, emocjonalnych melodii, co w połączeniu z możliwościami wokalnymi Ferriera daje piorunujący efekt. Dźwięki numeru tytułowego czy też alicjowego Faith is For Suckers długo jeszcze grały mi w głowie po zakończeniu odsłuchu krążka. Płytę kończy ponad 6-minutowy Dreams of Sand będący wspaniałą kulminacją, łączącą najlepsze cechy zawartości Old Gods.

Trzeci album Valley of the Sun przynosi solidną dawkę melodyjnego gitarowego uderzenia wykraczającego poza stonerową niszę. Solidne, przebojowe kompozycje mogą przemówić szczególnie do osób, które, podobnie jak ja, nie mogły się kiedyś uwolnić się od dyskografii co ważniejszych przedstawicieli grunge'u. Porównań do innych zespołów znajdziemy na Old Gods sporo – na swoim facebookowym profilu grupa zresztą wymienia większość inspiracji. Nawet dość oczywiste nawiązania nie odbierają jednak zespołowi autentyczności. 

Płytę można posłuchać w serwisie Bandcamp – https://fuzzoramarecords1.bandcamp.com/album/old-gods

Michał Raś